180

bezpośrednim lotem.
Nigdzie nie widział srebrzystego chevroleta.
– Buuuu, zła odpowiedź. Przykro mi, przegrałaś. Musisz zostać tam, gdzie jesteś. Sama.
Zamrugał powiekami, poczuł ogarniające go niedowierzanie. Nie. To niemożliwe.
kawałków za życie?
83
– Wydaje mi się, że chodzi o coś więcej, choć osobiście nigdy się tym nie interesowałam.
– No i się nie rozczarowała. Co powiecie, jeśli zaproszę was na pizzę?
– Ciekawe, dlaczego mam wrażenie, że to się wiąże z powrotem Bentza do miasta?
Głosy nad głową przybierały na sile, było ich coraz więcej, choć ze względu na mgłę
jej parę kilogramów. Zawsze była trochę za chuda, miała figurę długodystansowca, ale teraz
Zmrużył oczy.
Bentz powtarzał sobie, że nie ma powodu do niepokoju, ale nawet Hayes tracił
– Moja żona. Prawdziwa żona. Gdzie jest? – warknął.

znaczy.

Więc gdzie, do cholery, jesteś, Rebeko? Odruchowo pomasował kolano. Wciąż mu
beaglami na smyczy.
Nie mógł się z tym nie zgodzić. Trinidad i Bledsoe jasno dali mu do zrozumienia, co o

otrzymał Bentz.

zszedł z antresoli, zostawił przy kasie wizytówkę ze swoim numerem telefonu i wyszedł z
– Oczywiście możliwe, że był to zwykły wypadek. Wiadomo, że nie wylewała za
Hayes skończył sikać. Trinidad wyszedł. Może obaj, Bledsoe i Trinidad, mają rację.

– To się ciągnęło godzinami – mówił, z trudem hamując wściekłość. – W kółko im

się do pracy. Muszę zadzwonić, zanim wyjdę, a potem... Och, potem...
przeterminowaną przepustką ze szpitala świętego Augustyna i pytania o Ramonę Salazar,
nawet kilka kanałów i piaszczysta plaża wystarczyły, by nadać jej charakter nadmorskiej